Niemiecki system opieki socjalnej nad krawędzią – Polska następna?

Jak wynika z opublikowanego w czwartek raportu Fundacji Bertelsmanna, nawet dużo wyższa dzietność i intensywny napływ imigrantów nie wystarczą, żeby zabezpieczyć niemiecki system opieki społecznej przed skutkami starzenia się społeczeństwa.  O ile osoby urodzone w roku 1970 wpłacą do niemieckiego odpowiednika Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przeciętnie 570 tysięcy euro, o tyle osoby urodzone 40 lat później, poniosą ciężar o niemal połowię większy. Model redystrybucji dochodów może zatem stać się – wskutek tak znacznego zwiększenia obciążeń – poważną osią konfliktu pomiędzy starszymi a młodymi Niemcami. 


Polska Fair Play konsekwentnie zwraca uwagę na niedoskonałości systemu repartycyjnego, widoczne zwłaszcza w sytuacji  katastrofy demograficznej,  jakiej doznaje większość państw europejskich, w tym – w szczególnej skali – Polska.  Uważamy, że jedyną szansą na uniknięcie kryzysu emerytalnego, naruszającego podstawy  zaufania państwa do obywateli, jest wprowadzenie powszechnej, jednolitej emerytury równej dla wszystkich obywateli . Miałaby ona charakter świadczenia typowo socjalnego, przeznaczonego dla ludzi osiągających wiek, który dla większości wiąże się z  poważnym ograniczeniem zdolności do pracy zarobkowej. W dłuższej perspektywie jest to jedyna możliwość na uniknięcie ogromnego konfliktu społecznego, o którym piszą niemieccy badacze.

Warto pamiętać o tym, że w Polsce, z uwagi na niższy poziom rozwoju gospodarki, ale też niższą dzietność kobiet, niebezpieczeństwo realizacji scenariusza opisanego w raporcie, jest jeszcze wyższe, niż u naszych zachodnich sąsiadów. Dlatego też apelujemy o poważną debatę o polskim systemie emerytalnym – nieograniczoną do populistycznych propozycji „trzynastek” i wieku emerytalnego całkowicie niedostosowanego do przeciętnej długości życia w zdrowiu.